Jak Enzo Ferrari Przyczynił Się Do Powstania 3 Marek Samochodów Sportowych


Pewnie zastanawiasz się o czym to ja piszę? Jak to stworzył 3 marki, przecież jest tylko jedna, Ferrari! Tak, stworzył jedną markę pod swoim nazwiskiem, ale przyczynił się do powstania dwóch kolejnych. Jak?

Zaraz Ci wyjaśnię

Fot. Enzo Ferrari

Jakiś czas temu rozmawiałem z kolegą o spędzaniu wolnego czasu. Weszliśmy na temat filmów. W związku z tym, że nie siedzę przed TV często, zapytałem, czy ostatnio oglądał coś ciekawego i godnego polecenia.

A co mógł polecić facet facetowi? Oczywiście zarekomendował coś z szybkimi samochodami, dobrą muzyką i wartką akcją – „Le Mans ’66” (org. „Ford vs. Ferrari”). Wspomniał też o rewelacyjnej kreacji Christiana Bale’a. W tej dziedzinie znawcą nie jestem, ale jego kreacja również i mi przypadła do gustu. 
Ok, ale nie jesteśmy tu aby robić recenzję filmu.

Sławku, jeśli to czytasz, to dziękuję za polecenie filmu. To właśnie Twoja rekomendacja przyczyniła się do pewnych przemyśleń i ostatecznie do powstania niniejszego wpisu.
Zaczynajmy…

Pierwsza Marka Jaką Stworzył Enzo

Słysząc Ferrari, przed Twoimi oczami pojawia się sportowy samochód w  czerwonym kolorze z emblematem czarnego rumaka. Nawet jak nie jesteś znawcą czy miłośnikiem motoryzacji, doskonale wiesz o czym mówię.

Enzo twierdził: „ Rozejrzałem się dookoła i nie mogłem znaleźć dla Siebie
samochodu, o którym marzyłem. Dlatego podjąłem decyzję, że zbuduję go sam”. Tak w 1947 roku oficjalnie powstaje marka Ferrari i zostaje zaprezentowany pierwszy samochód spod znaku czarnego rumaka: model 125S.

Ferrari Model 125S

Powstanie Drugiej Marki Samochodu Sportowego Za Sprawą Enzo

Ferrucio Lamborghini był producentem…traktorów. Tak, dobrze przeczytałeś. Pierwszymi pojazdami jakie produkował Lamborghini były traktory, na które, w tamtym czasie, był duży popyt. To spowodowało, że mógł pozwolić sobie na zakup każdego sportowego samochodu. W jego garażu można było odnaleźć
samochody znanych marek takich jak chociażby Masserati czy właśnie Ferrari.
My skupimy się na tym drugim, a dokładnie na modelu 250 GT

Otóż ten model był dla Ferrucio przeciętnym samochodem, w którym co chwilę psuło się sprzęgło. Nie omieszkał zatem osobiście zwrócić uwagę Ferrari na kiepskiej jakości sprzęgło. Zapewne domyślasz się jaką mógł usłyszeć odpowiedź?

Usłyszał: „Nie będzie nas pouczał jakiś producent traktorów”

I tak oto w 1963 światu zostaje zaprezentowany pierwszy samochód ze stajni Lamborghini: model 350 GTV (prototyp). A rok później seryjny 350GT

Lamborghini Model 350 GTV

Czas Na Trzecią Markę, Która Powstała za Sprawą Ferrari

Wszystko zaczęło się kiedy Henry Ford II zapragnął zaistnieć w świecie wyścigów Le Mans. Nie mając żadnego doświadczenia w tym aspekcie, postanowił wykupić Ferrari. Niestety, albo wręcz przeciwnie, do umowy nie doszło. 

Do tego Ferrari, słynący ze swojego temperamentu, znieważył Forda. Decyzja Henrego mogła być tylko jedna. Pokonać Ferrari z wyścigu Le Mans za wszelką cenę.

Po kilku nieudanych próbach, w 1966 roku samochodem Ford GT40 mark II udało się odebrać prym Ferrari w 24 godzinnych wyścigach Le Mans.
Ba, przez 3 kolejne lata zwyciężały samochody Forda.

Ford GT40 mark II

Po Co O Tym W Ogóle Piszę?

Zacząłem zastanawiać się jak można „pokierować” poczynaniami człowieka . Jak można „zmobilizować” go do działania „wjeżdżając” na ambicje, wręcz obrażając go. Jak bardzo chęć udowodnienia komuś: „Że co? Ja nie potrafię?!” może przydać się w działalności lub poza nią. Czy  to jest skuteczne na dłuższą metę?

Trzy sprawy przyszły mi na myśl.

1. Stworzenie sobie konkurencji przez bycie aroganckim

W 2017 roku Ferrari sprzedało swoich supercars w ilości 6381 sztuk (do listopada), w tym samym czasie Laborghini sprzedało ich 3815. Niby jest to 60% mniej samochodów niż Ferrari, jednakże jest to spory kawałek tortu jakim Ferrari musiało się podzielić.
A jak spory jest to kawałek tortu?

Wyliczenie jakie podam poniżej jest bardzo mocno uproszczone i tylko sygnalizuje o jakich kwotach możemy rozmawiać. 

Przyjmijmy zatem że Lamborghini w 2017 sprzedało tylko i wyłącznie model Huracan za średnią cenę 300 tys. EUR. Zatem Ferrari utraciło możliwość uczestniczenia w podziale kwoty 1,14 miliarda EURO. 

Ciekawostka: Najdroższym samochodem w 2017 roku był Lamborghini Veneno Roadster i kosztował jakieś 3,8 miliona EURO.
Zatem rozumiesz, że powyższe wyliczenia mogą być bardzo zaniżone.

Rozumiem, że jeśli coś wymyśliłeś, coś stworzyłeś, to jest to najwspanialsza rzecz na świecie. I nikt nie ma prawa mówić, że jest inaczej. Nie twórz jednak sobie konkurencji w taki sposób, jak zrobił to Enzo. Może to zdeterminować konkurencję do szybszego wzrostu, a nawet przeskoczenia ciebie na rynku.

Zachowaj dystans do krytyki i popatrz na wszystko pod szerszym kątem.

Może wyjść Ci to na dobre 😉

2. Nieakceptowanie krytyki od swoich klientów

Obecnie krytyka postrzegana jest jako totalny hejt i od razu powoduje u Ciebie chęć kontrataku. Jednakże jeśli taki „hejt” wychodzi od Twoich klientów, to powinno dać Ci to do myślenia. To wszak klient korzysta z Twoich produktów, z Twoich usług. I jeśli twierdzi, że coś nie działa, coś należało by zmienić, to warto się nad tym pochylić.

Może to ulepszyć Twój produkt, a to pozwoli uzyskać większe profity w przyszłości, a może i wyprzedzić konkurencję i pozostawić ja daleko w tyle. 

Należy jednak przy tym zachować rozsądek. Może okazać się nagle, że nasz produkt staje się produktem spersonalizowanym. To zaś może generować dodatkowe koszty, zwłaszcza jeśli jesteśmy nastawieni na skalowanie naszego biznesu.

W takim przypadku zastanowiłbym się nad wprowadzeniem do oferty spersonalizowanego produktu, gdzie klient weźmie sobie z „półki” to co dla niego jest najlepsze i skompletuje idealny dla siebie produkt. Oczywiście za odpowiednio wyższą cenę, niż przewiduje to Twoja standardowa opcja.

3. Chęć udowodnienia komuś, że jest się lepszym.

Dwa poprzednie punkty dotyczyły „obrażającego”, a co z samym obrażanym?

Obrażany, zwłaszcza w taki sposób w jaki zrobił to Enzo, stawia sobie jeden cel: za wszelką cenę udowodnić, że będę lepszy. Również i my, często podpuszczani, chcemy udowodnić, że damy radę bez względu na wszystko.

Mamy to chyba zakodowane w genach. Od najmłodszych lat słyszałem: „Nie dasz rady tego zrobić” i najczęstsza odpowiedź brzmiała: „ Co?! Ja nie dam rady? Potrzymaj mi lizaka” (w późniejszym czasie lizaka zamieniliśmy na piwo 😉 ).

Nierzadko po tych słowach dochodziło do wypadków z urazami ciała.

Teraz się śmieję, ale upadek z kilku metrów do dołu z wystającymi drutami i pocięcie sobie nogi, nie było zabawne. Hmm, teraz zastanawiam się czy udowodniłem, że jestem w stanie przebiec po wąskiej kładce czy nie? Było w 4-5 klasie szkoły podstawowej i nawet nie pamiętam z kim się zakładałem 😉 )

Jeśli będziesz jednak chciał udowadniać coś komuś, to nikt Ciebie przed tym nie powstrzyma. Zanim jednak do tego przystąpisz zadaj sobie podstawowe
pytanie: PO CO?!!

A później kolejne pytania uzupełniające: Co dzięki temu uzyskasz? Jakie poniesiesz koszty?

Ferruci i Henry mieli pieniądze, które mogli wpakować w osiągnięcie celu. Oprócz samej gotówki jest jeszcze jeden, znacznie większy koszt, którego nie da się zmierzyć wprost.

 Jest nim stres. Generuje on myśli typu: „Co jeśli mi się nie uda?”, „Co pomyślą inni?”, „Jestem za słaby w butach!, a miałem pokazać, że mi się uda”.
Ciśniesz zatem, bo przecież musisz udowodnić, że Ty masz rację i nie chcesz wyjść przed innymi na …… (tu wpisz odpowiednie)

W pewnym momencie możesz doprowadzić do wypalenia się, nie wspominając o pogorszeniu stanu zdrowia.

Natomiast jeżeli jesteś w stanie zaakceptować najgorszą opcję jaka pojawi się po zadaniu sobie powyższych pytań, to zacznij działać.

Czym Ja Się Kieruję A Co Może Tobie Pomóc

A co jeśli powiem Ci, że jest tylko jedna osoba której możesz coś udowadniać. Jedna osoba, z którą możesz się zakładać, że się coś uda.

Jesteś nią TY sam, ale….z dnia poprzedniego.

Jak coś takiego ma Tobie pomóc?

Jeśli postanowisz, że kolejnego dnia będziesz lepszy od siebie z dnia poprzedniego (w czymkolwiek co robisz), masz szanse osiągnąć poziom ekspercki w danej dziedzinie. A to sprawi, że dotrzesz do swoich celów znacznie szybciej.

A czy Ty zgadzasz się z powyższymi stwierdzeniami? 

Podziel się ze mną swoimi przemyśleniami w powyższych tematach.

Jeśli chcesz wiedzieć jak założyć własną firmę kliknij tutaj

POMYŚL => TESTUJ => DZIAŁAJ

Materiały wykorzystane w niniejszym artykule pochodzą z:
->https://mklr.pl/96077
->https://en.wikipedia.org/wiki/Ferrari_125_S
->https://www.topspeed.com/cars/car-news/you-can-own-one-of-the-superformance-ford-gt40-replicas-from-the-ford-v-ferrari-movie-ar187146.html
->https://www.thesupercarblog.com/supercar-sales-2017-ferrari-lamborghini-mclaren-growth/
->https://www.motofakty.pl/artykul/enzo-ferrari-jak-tworca-legendarnej-marki-zaczal-produkowac-auta.html
-> https://pl.wikipedia.org/wiki/Lamborghini
-> https://pl.wikipedia.org/wiki/Ferrari
-> https://pl.wikipedia.org/wiki/Ford_GT40

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *